Codziennie biegniemy, mijamy wiele miejsc, nie zwracamy uwali na to co nas otacza.
Blok w Świdniku mijałam kilkanaście razy z życiu. Pędziłam obok z telefonem przy uchu, z kapturem na głowie bo akurat wiało, albo z głową pełną myśli niepoukładanych.
Dziś słońce błysnęło, dziś oko moje zerknęło troszkę wyżej i jest nietypowa tablica, a możne właśnie typowa by upamiętnić jego: Andrzeja Ziółkowskiego -gitarzystę Budki Suflera.
Z Budka Suflera nagrał 1975 roku Cień wielkiej góry.
Był wspaniałym gitarzystą nierozerwalnie związanym z początkami istnienia zespołu.
Wróciłam do domu i włączyłam ,,Sen o dolinie"- to cząstka pana Andrzeja. Choć już nigdy nie zagra na gitarze, zawsze słysząc ten utwór będę o nim myślała.
Podnieś czasem głowę, ,,na codziennych rzeczy las", zerknij na to co jest wokół nas, a ręczę, że otacza nas mnóstwo dolin obok których mija czas...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz